Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerwień. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 lipca 2016
wtorek, 5 stycznia 2016
Cup of coffee
Dzień dobry!
Po długiej przerwie spowodowaną sporą ilością pracy, wracam z pierwszą partią jeszcze gorących zdjęć. Pierwsze próby, które poprzedziło dobre ponad półgodzinne przygotowywanie modela.
Po długiej przerwie spowodowaną sporą ilością pracy, wracam z pierwszą partią jeszcze gorących zdjęć. Pierwsze próby, które poprzedziło dobre ponad półgodzinne przygotowywanie modela.
niedziela, 23 sierpnia 2015
Powrót!
Dzień dobry!
Albo raczej dobry wieczór.
Zbliża się mój powrót. W prawdzie po dość niespodziewanym, półtorarocznym odpoczynku od aparatu, jednak z nową siłą i pomysłami. Pierwsze, na razie próbne podejście do Wrocławia zaliczone. Zdjęcia nie są oszałamiające, jednak oceniając je jako przypomnienie, nie są wcale takie złe. Podoba mi się zwłaszcza motyw kwiatów.
Albo raczej dobry wieczór.
Zbliża się mój powrót. W prawdzie po dość niespodziewanym, półtorarocznym odpoczynku od aparatu, jednak z nową siłą i pomysłami. Pierwsze, na razie próbne podejście do Wrocławia zaliczone. Zdjęcia nie są oszałamiające, jednak oceniając je jako przypomnienie, nie są wcale takie złe. Podoba mi się zwłaszcza motyw kwiatów.
Spróbowałam też czegoś innego, co wcześniej się tutaj nie pojawiało. Czerń i biel w połączeniu z architekturą.
Jak na rozpęd przed kupnem własnego sprzętu, nie jest to złe. :)
Już niedługo możecie spodziewać się nowej porcji zdjęć. W momencie, w którym wymarzony sprzęt wpadnie w moje ręce, nie będzie już zmiłuj :)
Dziękuję za wszystkie komentarze!
PS.
Zdjęcia wykonane zostały hybrydą kumpla Sony DSC-HX300.
niedziela, 24 listopada 2013
Szklana kula na ostrzu noża
Witam!
Dzisiejsze zdjęcia są kontynuacją poprzedniego tematu, a mianowicie noży. Uchwycone są jednak z nieco innej strony, a także w innym stylu. Jak poprzednie fotografie były czyste, klarowne i przejrzyste, te są raczej przesiąknięte jakąś emocją, to jest pewne. Cóż, nie mnie to oceniać.
Dzisiejsze zdjęcia są kontynuacją poprzedniego tematu, a mianowicie noży. Uchwycone są jednak z nieco innej strony, a także w innym stylu. Jak poprzednie fotografie były czyste, klarowne i przejrzyste, te są raczej przesiąknięte jakąś emocją, to jest pewne. Cóż, nie mnie to oceniać.
Pomysł został poddany przez znajomego, jednak według mnie jest jak najbardziej trafny. Żadne zwierzę oraz człowiek nie zostało ranne podczas moich zabaw :)
A teraz druga część tego, co chciałam pokazać.
Pewnego dnia buszując po mieszkaniu znalazłam jedną rzecz, która mogła się okazać naprawdę ciekawym bohaterem zdjęć. Później wystarczyło pochwycić aparat, zrobić odpowiednie światło i działać. Efekt wyszedł, według mnie, interesujący. W prawdzie jest to dopiero początek tego, co chciałabym zrobić z tym bohaterem, dopiero kropla w morzu moich pomysłów. Każdy postaram się udostępnić, pokazać i sprawdzić czy jest na tyle dobry, jak sama o tym myślałam.
sobota, 12 października 2013
Nowa fala
Po przerwie w fotografowaniu trwającej rok z jednym, krótkim incydentem w połowie, którego główną gwiazdą były owoce, przyszedł czas na spróbowanie czegoś nowego. Pojawił się pomysł, więc trzeba było go zrealizować!
W pewnych chwilach nawet pukałam się w głowę żałując, że nie wpadłam na coś tak ciekawego, a zarazem prostego wcześniej. W końcu żeby uzyskać nieco inny efekt niż zazwyczaj wystarczyło wykorzystać farby! Tak, zwykłe farby plakatowe. W końcu rozpuszczone w wodzie nadają jej naprawdę ciekawy kolor, w dodatku można je mieszać, eksperymentować, szukać najlepszego odcienia. W dodatku wpadł mi także w ręce tusz kreślarski, który także prędko zabrałam żeby użyć go przy moim ówczesnym stanowisku.
Pierwszy został wykorzystany kolor czerwony:
W pewnych chwilach nawet pukałam się w głowę żałując, że nie wpadłam na coś tak ciekawego, a zarazem prostego wcześniej. W końcu żeby uzyskać nieco inny efekt niż zazwyczaj wystarczyło wykorzystać farby! Tak, zwykłe farby plakatowe. W końcu rozpuszczone w wodzie nadają jej naprawdę ciekawy kolor, w dodatku można je mieszać, eksperymentować, szukać najlepszego odcienia. W dodatku wpadł mi także w ręce tusz kreślarski, który także prędko zabrałam żeby użyć go przy moim ówczesnym stanowisku.
Pierwszy został wykorzystany kolor czerwony:
Później czarny:
Jednak moim ulubieńcem bezkompromisowo został biały. Biel, niczym mleko, bardzo ciekawie kontrastowała z dodanym później tuszem w kolorze czarnym. Tworzyło to niesamowity efekt! Niczym dym w powietrzu, tusz powoli unosząc się na powierzchni białej wody zaczął powoli formować się w różnorodne wzory. Wystarczyło także poczekać na odpowiedni moment, żeby później móc cieszyć oko czymś naprawdę dobrym. Po prostu dobrym.
Jest to aktualnie jedno z moich najlepiej udanych zdjęć. Jestem z niego dumna i wcale nie zamierzam tego ukrywać. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest w nich wszystkich wiele niedoskonałości, zważywszy na fakt, że jestem początkującym fotografem, jednak mimo wszystko niektóre z nich naprawdę mi się podobają. A to chyba najważniejsze, prawda?
Mam nadzieję, że wszystko się podoba. Jeżeli nie, liczę na konstruktywną krytykę w komentarzach. Każda uwaga będzie dla mnie bardzo ważna, bo to przecież dzięki temu się uczymy! Z góry za wszystko dziękuję :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


