Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czerń. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 lutego 2016

Do kawy podejście drugie

Cześć!
Dzisiaj nieco zmieniona, częściowo poprawiona wersja ostatniej kawy. Do przyklejenia zastosowałam teraz inną substancję, która sprawdziła się znacznie lepiej. W dodatku, na pierwszy rzut oka widać już, że wygląda to pełniej.



A tutaj odrobina minimalu w dwóch odsłonach. 




poniedziałek, 28 września 2015

Księżyc

Dzień dobry!
Choć nie wstałam na zaćmienie, mimo że miałam takie plany, wcześniej zrobiłam równie ciekawe zdjęcia :)




wtorek, 22 września 2015

Kocich prób ciąg dalszy

Dzień dobry!
Dzisiejsze zdjęcie zostało wykonane do challenge'u pod nazwą "Wstawać czy nie wstawać". Jak dla mnie spełnia swoje zadanie i świetnie pokazuje zastanowienie Antoniny nad tą sprawą. A zwłaszcza te oczy.


niedziela, 13 września 2015

Kocie próby

Dzień dobry!
Dzisiaj chciałabym przedstawić pierwsze kocie próby. Zamieszkała ze mną mała cudna kotka Antonina. Jest więc teraz głównym elementem prób. Bardzo dumna z niej modelka. W dodatku utalentowana!



Jestem z niej dumna oraz nader szczęśliwa, że trafiła mi się tak dumna istotka do fotografowania. Zwłaszcza, że jest dobrym obiektem zdjęć, bo gdy tylko widzi aparat lub słyszy dźwięk migawki, to nagle zastyga bez ruchu. Nie mogłam wymarzyć sobie lepszej modelki. 

czwartek, 10 września 2015

Minimalistycznie

Dzień dobry!
Dzisiaj zagrałam nieco minimalistycznie. Trochę na oślep błądziłam wśród nowego gatunku, za który się zabrałam, a który od zawsze bardzo mi się podobał. Pierwsze próby, pierwsze ćwiczenia i zadowalający efekt. Miło patrzeć na coś, co spełnia nasze wymagania. Piękny Wrocław w jakże minimalistycznej odsłonie. 



wtorek, 8 września 2015

Pierwszy raz.

Dzień dobry :)
Dzisiaj chciałabym przedstawić pierwsze podejścia do portretów. Jest to na razie jednak błądzenie po omacku. Pierwszą osobą, która zgodziła się na jakiekolwiek pozowanie, był Kacper. Teraz mam nadzieję, że uda mi się zwiększyć ilość osób względnie chętnych i móc na nich poeksperymentować. Wszystko po to żeby się wciąż rozwijać. A nuż się okaże, że jestem w tym całkiem niezła!





A jako ostatni smaczek przedstawiam moje pierwsze próby pozowania :) 



niedziela, 23 sierpnia 2015

Powrót!

Dzień dobry!
Albo raczej dobry wieczór.
Zbliża się mój powrót. W prawdzie po dość niespodziewanym, półtorarocznym odpoczynku od aparatu, jednak z nową siłą i pomysłami. Pierwsze, na razie próbne podejście do Wrocławia zaliczone. Zdjęcia nie są oszałamiające, jednak oceniając je jako przypomnienie, nie są wcale takie złe. Podoba mi się zwłaszcza motyw kwiatów.



Spróbowałam też czegoś innego, co wcześniej się tutaj nie pojawiało. Czerń i biel w połączeniu z architekturą. 


Jak na rozpęd przed kupnem własnego sprzętu, nie jest to złe. :) 
Już niedługo możecie spodziewać się nowej porcji zdjęć. W momencie, w którym wymarzony sprzęt wpadnie w moje ręce, nie będzie już zmiłuj :) 
Dziękuję za wszystkie komentarze! 

PS. 
Zdjęcia wykonane zostały hybrydą kumpla Sony DSC-HX300.


sobota, 12 października 2013

Nowa fala

Po przerwie w fotografowaniu trwającej rok z jednym, krótkim incydentem w połowie, którego główną gwiazdą były owoce, przyszedł czas na spróbowanie czegoś nowego. Pojawił się pomysł, więc trzeba było go zrealizować!
W pewnych chwilach nawet pukałam się w głowę żałując, że nie wpadłam na coś tak ciekawego, a zarazem prostego wcześniej. W końcu żeby uzyskać nieco inny efekt niż zazwyczaj wystarczyło wykorzystać farby! Tak, zwykłe farby plakatowe. W końcu rozpuszczone w wodzie nadają jej naprawdę ciekawy kolor, w dodatku można je mieszać, eksperymentować, szukać najlepszego odcienia. W dodatku wpadł mi także w ręce tusz kreślarski, który także prędko zabrałam żeby użyć go przy moim ówczesnym stanowisku.
Pierwszy został wykorzystany kolor czerwony:


Później czarny:


Jednak moim ulubieńcem bezkompromisowo został biały. Biel, niczym mleko, bardzo ciekawie kontrastowała z dodanym później tuszem w kolorze czarnym. Tworzyło to niesamowity efekt! Niczym dym w powietrzu, tusz powoli unosząc się na powierzchni białej wody zaczął powoli formować się w różnorodne wzory. Wystarczyło także poczekać na odpowiedni moment, żeby później móc cieszyć oko czymś naprawdę dobrym. Po prostu dobrym. 


Jest to aktualnie jedno z moich najlepiej udanych zdjęć. Jestem z niego dumna i wcale nie zamierzam tego ukrywać. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest w nich wszystkich wiele niedoskonałości, zważywszy na fakt, że jestem początkującym fotografem, jednak mimo wszystko niektóre z nich naprawdę mi się podobają. A to chyba najważniejsze, prawda? 

Mam nadzieję, że wszystko się podoba. Jeżeli nie, liczę na konstruktywną krytykę w komentarzach. Każda uwaga będzie dla mnie bardzo ważna, bo to przecież dzięki temu się uczymy! Z góry za wszystko dziękuję :)